czwartek, 13 grudnia 2012

PAPRYKARZ Z KASZĄ JAGLANĄ Dega




 ok. 2 zł/135g
• Netto, Żabka, FreshMarket
 DEGA Zakład Pracy Chronionej AS.A., Sianów, Polska

Aktualizacja postu: 04.07.2016



Paprykarz z kaszą jaglaną
Skład: woda, olej rzepakowy, cebula, kasza jaglana (6,5%),  koncentrat pomidorowy,  teksturowane białko sojowe, marchew, seler, papryka,   błonniki roślinne (w tym owsiane), cukier, sól, mąka pszenna, ocet.





Paprykarz wegetariański
Skład: woda,  olej rzepakowy,  koncentrat pomidorowy, ryż,   białko sojowe, cebula, marchew, seler, papryka, błonniki roślinne (w tym owsiany), przyprawy, cukier, ocet spirytusowy, sól, mąka pszenna.





UWAGA! Na produkcie widnieje informacja: Wyprodukowano w zakładzie przetwórstwa rybnego. Co to oznacza? Zwróciłam się z zapytaniem do producenta, oto odpowiedź, na podstawie której możecie zdecydować, czy warto kupować ten produkt:
"w odpowiedzi na pytanie informuję, że paprykarz wegetariański i paprykarz warzywny z kaszą jaglaną nie powinny zawierać śladowych ilości ryb. Co prawda produkowane są na tej samej linii technologicznej co konserwy rybne, ale każdorazowo po zakończeniu produkcji oraz przed zmianą asortymentu przeprowadzany jest proces mycia, dezynfekcji i płukania linii technologicznej. W wyniku badań popłuczyn na obecność ryby i selera nie stwierdzono ich pozostałości. Ponadto paprykarze warzywne produkowane są jako pierwsze w danym dniu, przed wprowadzeniem do pomieszczenia produkcyjnego surowca rybnego."

10 komentarzy:

  1. Bardzo cenna informacja od producenta (oby prawdziwa), ale gdzie sama recenzja produktu? :P Oba te paprykarze bardzo mi smakują, ale udało mi się je zakupić tylko raz, za to w rewelacyjnej cenie 1,29 zł!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupiłam oba w wakacje w Kauflandzie (natknęłam się zupełnie przypadkiem wśród konserw rybnych, do ktorych przeciez normalnie nie zaglądam..). Są smaczne, świetne na wyjazd czy inną "awaryjną" sytuację, a ceną biją na głowę wszelkie dedykowane wegetariańskie pasztety :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam problem z tym paprykarzem. Niby dobry, niby tani, ale kupując go wrzucam pieniądze w kieszeń człowieka, który czerpie zyski głównie ze śmierci ryb. Coś mi tu śmierdzi.

    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację nie dorabiajcie rybo-bójców

      kazki

      Usuń
  4. ja zawsze w kauflandzie kupuje bo sa za 99 groszy :))) doprawiam chili i pycha:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie rozumiem jak na stronie z wegańskim jedzeniem możecie reklamować paprykarz i w ogóle produkty firmy zajmującej się zabijaniem, przerabianiem i sprzedażą zwłok zwierzęcych (rybnych) - wystarczy wpisać w przeglądarkę i sprawdzić jaka jest wiodąca produkcja firmy DEGA - LUDZIE NIE KUPUJCIE TEGO DEGA JEST ZAKŁADEM PRZETWÓRSTWA RYBNEGO!!!

    kazki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na tej samej zasadzie działa podjarka mlekami/deserami ALPRO, który należy do wiadomo jakiego koncernu.

      Usuń
  6. właśnie że warto kupować. Moim zdaniem bardzo fajnie, że coś takiego robią, dzięki temu leży na zwykłej półce z której przeciętny mięsożerca szybciej kupi, nawet nie zdając sobie sprawy, że to jest wegańskie. Niestety ludzie boją się tzw. zdrowej żywności, bo kojarzy im się ona z drogimi, wydziwianymi i wręcz niezjadliwymi produktami, tak było z moim chłopakiem, od razu krzyczał, że nawet nie ma zamiaru spróbować tofu, bo wie, że mu to nie posmakuje, ale jak robię sobie makaron z warzywami i tofu to je aż się uszy trzęsą, grunt to do niczego nie zmuszać :) jako że ja trzymam kasę na wspólne jedzenie to robiąc zakupy wybieram wegańskie produkty, on jest szczęśliwy, że tak o niego dbam, kupując mu mieszankę krakowską (od której jest uzależniony), myśli, że kupuję sorbety, bo dbam o linię, zaakceptował, że wszystkie koktajle są na mleku roślinnym, nie wie, dlaczego kupuję taką galaretkę a nie inną itp. itd. staram się go małymi kroczkami przestawić chociażby na jarstwo i powoli się udaje, chociażby sprawa jajek, je tylko te, które przywiezie sobie od dziadka, dla mnie to bardzo duży postęp i mój osobisty sukces :)a wracając do sprawy zakładu, który produkuje konserwy wegańskie i rybne, to ja tam się cieszę, że zabijają mniej ryb, może z czasem całkowicie się przestawią, jak zobaczą, że im się to opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie jestem wegetarianką, ale dla mnie okropność, fuj, nie ma nic wspólnego z prawdziwym paprykarzem i strasznie suchy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, suchy bez smaku i w/g mnie nie ma nic wspólnego z Paprykarzem Szczecińskim. Dodatkowo nie da się "linii produkcyjnej" doczyścić tak żeby nie było resztek z poprzedniej produkcji rybnej.

      Usuń

Zachęcam do komentarzy. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Made by: Ula, Mysza